Świadkowie Bożego Miłosierdzia

Świadectwo Anny Dąmbskiej

Licznik
Styczeń 2014
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  
  • DEON
  • Listy o miłości - PS
- Leszek
Amar Pelos Dois

W tym roku w konkursie piosenki Eurowizji piosenką, która wygrała ten konkurs, była piosenka Luisy Sobral zatytułowana "Amar Pelos Dois", a którą wykonywał jej brat Salvador. Jest to przepiękna piosenka z bardzo ładnym tekstem o miłości. Starałem się możliwie wiernie zachować ten tekst tak, by moja wersja ani na jotę nie zmieniała treści oryginału. I mam nadzieję, że to mi się udało. Ba, nawet dopisywałem własne nuty, byle wyśpiewać ten tekst. Sam nie mam tak wysokiego głosu, jak Salvador Sobral, więc pod tym względem moja wersja może się wydawać absolutnie różna - tu oryginału nawet nie starałem się naśladować. Ale… [...]

- Leszek
Jakich słów boi się Maria Kołodziejczyk?

Maria Kołodziejczyk na swoim blogu zamieściła sympatyczny reportaż od oo kamedułów z krakowskich Bielan. Przyznam jednak, że zadziwiły mnie pewne komentarze:Maria Kołodziejczyk5 maja 2017 09:55Droga Olimpio znasz przecież moje zdanie jeśli chodzi o sprawy teologiczne.Zgadzam się z Tobą w 100%. Nie chciałam jednak w tym poście zamieszczać kwestii dogmatycznych i rozwijać tematu życia klasztornego. Myślę, że jest dość szerokie pojęcie i warto o nim wspomnieć w odrębnym poście.Tak jak napisałaś - człowiek nie jest przecież machiną, która np. je na zawołanie, modli się na zawołanie itp.Prawdziwe chrześcijaństwo nie powinno polegać na wykluczaniu się z życia społecznego, lecz powinno być świadectwem… [...]

O osobowości duchowej

15 XI 1970 r. Mówi matka Marka.
— Mojemu synowi sprawia trudność zrozumienie, że my się tak zmieniamy. Otóż, pozostaje w nas to, co było istotną naszą własnością — nasz wybór; to, co było niezmienne, stałe, prawdziwe, a przyobleczone we właściwy — każdemu z nas inny — kształt duchowej osobowości. Osobowość duchowa to nie np. sposób wyrażania się, ale już sposób reakcji, zakres zainteresowań, wiedza, która wzrasta, i wszystko, co było w nas Boże, a co rozwija się w pełni. Odpada tylko to, co było przejściowe, przemijające, bo często był to nasz krzyż, nasze cierpienia, nasza „droga”, a nie my sami.
A jeśli nawet przyjęliśmy i hodowaliśmy nasze słabości, nie uważaliśmy ich za nasze piękno i nie szczyciliśmy się nimi: nie mógłby tu być nikt, kto uznałby zło — dobrem. Odpadają kolce — rozwijają się kwiaty w ich właściwej barwie i kształcie. Powinniśmy takimi już umierać, ale iluż ludzi potrafi tak szybko dojrzewać, gdy otoczenie działa w przeciwnym kierunku!
A więc mamy tu potwierdzenie, że nasze krzyże nosimy tylko tu na ziemi, bo są nam potrzebne, byśmy jeszcze tu na ziemi wzrastali. Tam już ich nie ma. W przypadku matki Marka, co wiemy z wcześniejszej lektury, tym jej krzyżem było uzależnienie od narkotyków; to uzależnienie decydowało o jej życiu. Ale już po tamtej stronie życia matka Marka była od tego wolna – swoje uzależnienie uważała za zło, więc tam była już od niego wolna.

 

Zwracam uwagę na to zdanie: A jeśli nawet przyjęliśmy i hodowaliśmy nasze słabości, nie uważaliśmy ich za nasze piękno i nie szczyciliśmy się nimi: nie mógłby tu być nikt, kto uznałby zło — dobrem, bo ono jest dla nas decydujące. A więc najważniejsze jest dla nas rozeznanie dobra i zła. Do tej pory zawsze pisałem, że konsekwencją grzechu pierworodnego jest to, że zatraciliśmy tę zdolność i że odzyskamy ją dopiero po tamtej stronie życia; ściślej w dniu sądu. Myślę, że to zacytowane zdanie należy właśnie tak rozumieć, iż ten moment sądu jest tym ostatnim momentem, w którym możemy odwrócić się od naszego grzechu.

5 odpowiedzi O osobowości duchowej